Sezon na rodzime owoce w pełni! Tyle dobra, zdrowia na krzakach i drzewach. Tylko sięgać!
Jednym z dziecięcych wspomnień wakacji były pokłute ręce od kolców na gałązkach agrestu. I szukanie sposobu, budowanie strategii, by uszczerbek na zdrowiu był jak najmniejszy.. 🙂 Dojrzały, miękki agrest jest słodki, lekko kwaśny i stanowi świetny składnik do ciast (szczególnie drożdżowego z kruszonką i lukrem), babeczek, kompotu. A i tak najbardziej smakuje prosto z krzaka!
Dlaczego warto sięgać po agrest?
Agrest wspomaga oczy, jest jednym z owoców o najwyższej zawartości luteiny, zawiera też kwasy (jabłkowy i cytrynowy) oraz pektyny, które wspomagają trawienie. A jeśli jesteście zestresowani i Wasz układ nerwowy czasami „kipi”, to warto sięgnąć po agrest, bo zawiera magnez i witaminy z grupy B, które łagodzą skutki nadmiernego przeżywania trudnych emocji 🙂
Przepis
Dziś zapraszam Was do prostego przepisu na pyszny i szybki deser, czyli muffiny z królem tego wpisu, czyli Panem Agrestem. Bez miksera, wagi i miarek, nie wyrzucaj kubeczka po jogurcie, to Twoja miarka na ten przepis!

Muffiny z agrestem (12 szt.)
- Miska 1 (mokre składniki): kubek jogurtu (180 g), pół kubka mleka, 5 łyżek oleju (dałam kokosowy, sprawdzi się tez rzepakowy, z winogron, roztopione masło, tylko nie oliwa z oliwek), 2 jajka
- Miska 2 (suche składniki): 2 kubki mąki, 1 kubek cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- umyty i obrany z szypułek agrest (Ok.40 sztuk)
- Wstaw piekarnik na 180 stopni C (termoobieg).
- Wymieszaj składniki w miskach. Połącz zawartość dwóch misek w jednej, dokładnie wymieszaj szpatułą/ łyżką.
- Formę do muffin wyłóż papilotkami. Nałóż powstałe ciasto do 3/4 wysokości i w każdą muffinkę wciśnij 3 owoce agrestu.
- Jeśli zostało trochę ciasta, to wyłóż na owoce. Wstaw na 20 min do piekarnika. Sprawdź wykałaczką, czy w środku ciasto nie jest surowe.
Smacznego!